Newsletter w małej firmie. Czy Twoja kobieca marka go potrzebuje?

Newsletter w małej firmie, mailing, email marketing - kobieca marka, rozwój marki, jak promować swoją markę - Kobieca Strona Biznesu

Ile razy dziennie sprawdzasz pocztę? A ile maili od razu kasujesz? Każdej sekundy do kosza trafia mniej więcej 2 940 000 maili. Te niechciane wiadomości nigdy nie zostaną przeczytane… Mimo to eksperci od budowania marek i marketingu powtarzają do znudzenia: buduj listę mailingową. Tylko czy w dzisiejszych czasach newsletter ma jeszcze sens? I czy Twoja kobieca marka go potrzebuje? Odpowiedź jest tylko jedna. To zależy. Sprawdź od czego!

Zacznijmy od krótkiego przypomnienia, czym jest newsletter. Można go porównać do mailowej prenumeraty – to wiadomości wysyłane cyklicznie do osób, które zapisały się na listę zainteresowanych. Najczęściej dotyczą nowych ofert i promocji, jednak w świecie małych marek równie często służą do przekazywania pogłębionej wiedzy czy dzielenia się materiałami premium.

Korzyści z newslettera i jego zastosowanie w biznesie

Dobry newsletter jest jak list miłosny. Sprawia, że robi Ci się ciepło na sercu, a nadawca nagle wydaje się jakby… przystojniejszy. Zły newsletter mogę porównać za to do wezwania do zapłaty z Urzędu Skarbowego – zgaduję, że jedyne, co w Tobie wzbudza, to potrzebę rzucenia soczystym przekleństwem. Między nimi rozciąga się przepaść pełna wiadomości, których nikt nie czyta. To tych 2 940 000 maili kasowanych co sekundę.

Jeśli uda Ci się pokonać tę przepaść i stworzyć ciekawy, wartościowy dla odbiorców newsletter (taki ma na przykład Agnieszka Skupieńska), możesz uzyskać naprawdę wiele korzyści. Poznaj najważniejsze z nich:

Newsletter buduje świadomość marki…

Tworząc kolejny punkt styku, czyli miejsce kontaktu odbiorcy z Twoją marką sprawiasz, że zostanie ona lepiej zapamiętana. To tak jak wtedy, gdy słyszysz w radiu tę samą piosenkę kilka razy każdego dnia. W końcu nie tylko zaczyna Ci się podobać, ale wręcz udostępniasz ją znajomym i nucisz pod nosem.

…oraz wizerunek eksperta

To oczywiście zależy od tematyki, którą poruszasz, jednak generalnie newsletter jest świetnym narzędziem do pozycjonowania siebie jako eksperta. Wysyłając merytoryczne wiadomości i dzieląc się swoją wiedzą, zyskujesz opinię osoby kompetentnej i godnej zaufania.

Newsletter w małej firmie, mailing, email marketing - kobieca marka, rozwój marki, jak promować swoją markę - Kobieca Strona Biznesu

Ciekawy newsletter zwiększa zaangażowanie społeczności

Ponieważ na newsletter trzeba się zapisać, to skupia on osoby realnie zainteresowane tym, co masz do przekazania. Czytelników łączy z Tobą wspólne hobby, profesja czy też problem – z tym, że Tobie już udało się go rozwiązać. Taka społeczność chętniej będzie wchodzić z Tobą w interakcje również w innych miejscach w sieci i z większym prawdopodobieństwem skorzysta w przyszłości z Twojej oferty.

Dzięki ciekawym mailom zwiększasz ruch na stronie

Jedną z podstawowych funkcji newslettera jest informowanie o nowościach na Twojej stronie, w sklepie czy na blogu – o świeżych wpisach, promocjach, premierowych produktach. Dlatego z powodzeniem możesz go wykorzystywać do generowania wejść na swoją witrynę. W ten sposób więcej osób zapozna się z tym, co akurat im proponujesz.

Email marketing sprzedaje

Gdy już zbudujesz świadomość swojej marki, wizerunek eksperta i zaangażowaną społeczność, nie powinnaś mieć problemu z tym, by poprzez newsletter prowadzić sprzedaż. Ja sama wielokrotnie dokonywałam zakupu właśnie dlatego, że ktoś, kogo już dobrze znam i lubię wysłał mi wiadomość z ofertą. Email marketing może mieć naprawdę wysoką skuteczność! Kursy online, ebooki, produkty fizyczne… W skrzynce pocztowej kryje się duży potencjał sprzedażowy.

W dodatku newsletter jest tani, a jego efekty łatwo zmierzyć. Wydaje się, że to idealne narzędzie do promocji Twojego biznesu, prawda? Okazuje się jednak, że nie zawsze.

Kiedy nie warto mieć newslettera

Jestem zdania, że źle opracowany newsletter może przynieść Ci więcej szkody niż pożytku (witaj, liście z US). Dlatego jeśli nie masz czasu, by pochylić się nad tym tematem i opracować dla niego prostą strategię, to lepiej sobie odpuść – przynajmniej na razie.

Chaotycznie wysyłane maile bez przemyślanego przekazu zrobią z Ciebie spamera. Myślisz, że taka łatka przysporzy Ci fanów? Stąd klientkom, którym z jakiegoś powodu nie chce się spisać listy tematów na kolejnych kilka tygodni i nadać kolejnym wiadomościom termin, odradzam posiadanie newslettera.

Bo musimy pamiętać, że skrzynka mailowa nadal jest dość intymną przestrzenią internetową. Wiele osób traktuje maile jako główną drogę komunikacji w sieci – wbrew pozorom to nie social media królują w tym obszarze. Trzeba więc szanować czas i energię odbiorcy, który zdecyduje się zapisać na naszą listę newsletterową. To z kolei wymaga od nadawcy – czyli od Ciebie – zaangażowania.

Nawet jeżeli wybrałaś już potencjalne interesujące tematy, wiadomości same się nie napiszą. I nawet jeżeli Twoje maile mają mieć charakter czysto informacyjny, to i tak muszą być dla czytelnika w jakiś sposób wartościowe. Czasami oznacza to godziny pracy nad wiadomością złożoną z trzech zdań… serio. Do tego dochodzi jeszcze aspekt wizualny, o który też warto zadbać. Brzydki newsletter wygląda jak spam. Trzeba więc poświęcić trochę uwagi tzw. layoutowi, czyli układowi treści, odpowiedniemu dobraniu grafik i ułożeniu tekstu w sposób ułatwiający jego przyswojenie.

Nie zakładaj newslettera, jeśli:

  • masz za mało czasu na jego regularne tworzenie,
  • nie wiesz, jaki cel miałby spełniać,
  • brakuje Ci pomysłu na treści,
  • sama nie lubisz czytać newsletterów,
  • nie chcesz dać od siebie nic ekstra.

W powyższych przypadkach naprawdę lepiej sobie daruj. Nie piszę tego złośliwie – po prostu jestem zwolenniczką intencjonalnych i sensownych działań promocyjnych. Wiem, że to właśnie one, a nie spontaniczne zrywy „od czapy” przynoszą realne efekty. Być może lepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie mailing, a nie newsletter? O różnicach między tymi dwoma pojęciami przeczytasz już niedługo.

A jeśli żaden z powyższych punktów nie odnosi się do Ciebie, wówczas jak najbardziej rozważ wykorzystanie newslettera w promocji swojej marki. W kolejnych artykułach tego cyklu opowiem Ci, jak przygotować się do tego pod kątem strategii i technikaliów, o czym w ogóle pisać w takich mailach i jakie narzędzia do wysyłki newsletterów polecam. Zapisz się na moją własną listę subskrybentów, a niczego nie przegapisz!

Zapisz się na newsletter - kobieca strona biznesu

Udostępnij:

Share on whatsapp
WhatsApp
Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na listę zainteresowanych workbookiem "Stwórz strategię kobiecej marki"

i odbierz prezent

Poznajmy się!

Cześć! Nazywam się Karolina Kołodziejczyk i pomagam kobietom budować marki, z których będą dumne. Uczę je, jak stworzyć (i wdrożyć!) taką strategię marki i komunikacji, która będzie spójna z nimi i skuteczna.

Zamów "Mały planer wielkiej marki"
mały planer wielkiej marki - planowanie biznesu, realizacja celów, budowanie marki - kobieca strona biznesu