Praca w domu – jak się skupić? Moje sposoby

Praca w domu jak się skupić sposoby na skupienie - Kobieca Strona Biznesu blog o biznesie biznesowy dla kobiet, budowanie marki

Zawsze wiedziałam, że praca w domu to dla mnie idealne rozwiązanie. Nie potrafię skoncentrować się w hałasie, a konieczność ciągłych biurowych interakcji z innymi jest dla mnie dużym wydatkiem energetycznym. Jednak kiedy w końcu mogłam zmienić biuro na komfort własnych czterech ścian… wystraszyłam się! Czy dam sobie radę bez szefa nad głową? Czy będę umiała zacisnąć zęby i usiąść przy biurku, gdy zacznie mnie wołać na przykład dobra książka…?

Z takimi obawami zmaga się wiele osób, które zaczynają pracę w domu. Z drugiej strony barykady stoi cała rzesza hurraoptymistów, nie dostrzegających zagrożeń, a jedynie niebywałe korzyści. Wolność! Praca w piżamie! Nieograniczone przerwy! Spanie do 12:00! Zgadnij, jak szybko życie weryfikuje ich podejście.

Do czego zmierzam? Niezależnie od naszego podejścia, praca w domu może być naprawdę dużym wyzwaniem. Mierzymy się tu z mnóstwem rozpraszaczy, brakiem narzuconej struktury i… własnym lenistwem. Chciałabym Ci jednak trochę ułatwić tę nierówną walkę. Mam dla Ciebie moje sposoby, by skupić się, pracując w domu. Stosuję je od prawie 5 lat – być może zainspirują Cię do wprowadzenia drobnych zmian na lepsze.

Praca w domu – jak się skupić?

Najważniejsza dla efektywnej pracy w domu jest moim zdaniem struktura. Tak, brak sztywnych godzin pracy, możliwość samodzielnego zarządzania swoim dniem roboczym wydaje się super – w praktyce nie wygląda to jednak tak kolorowo. Jeśli będziesz pracować wtedy, kiedy Ci się zachce, to obiecuję Ci, że nie nastąpi to szybko. A jeżeli zaczniesz co chwila robić sobie przerwy, też koniec końców niewiele zrobisz.

Praca w domu jak się skupić sposoby na skupienie - Kobieca Strona Biznesu blog o biznesie biznesowy dla kobiet, budowanie markiStwórz strukturę dnia, która Ci służy

Dlatego moja pierwsza rada brzmi następująco: wyznacz sobie godziny, w których pracujesz, a także zaplanuj przerwy od pracy. Ja na przykład pracuję codziennie od 8:00, a w piątki od 9:00. I co więcej – nie pozwalam sobie na spóźnienie! Wychodzę z założenia, że nieważne gdzie znajduje się moje biurko, pewne zasady obowiązują mnie zawsze. Job is job, kropka.

Natomiast przerwy są u mnie dość elastyczne i zależą od mojego poziomu energii danego dnia. Gdy czuję, że mój mózg pracuje jakby chciał, a nie mógł, stosuję technikę Pomodoro. Jest banalnie prosta – po każdych 45 minutach pracy robię sobie 10-15 minut odpoczynku. Jeśli muszę wstawić pranie czy włączyć odkurzacz, to wykorzystuję na to właśnie te krótkie chwile pomiędzy zadaniami. Dzięki temu nie rozpraszam się i nie biegam po mieszkaniu jak wariat.

Drugą moją metodą na rozplanowanie dnia są bloki pracy. Na podstawie listy zadań zrobionej poprzedniego wieczora szacuję, ile konkretnie czasu muszę poświęcić na daną czynność. Dodaję do tego przynajmniej 30-procentowy bufor i układam zadania w harmonogramie w kolejności od najbardziej priorytetowych. Między takimi blokami mam przerwy. Ich długość zależy od tego, ile trwał poprzedzający je okres skupienia.

Dobrze wykorzystuj przerwy

To, co robimy w trakcie przerw, też ma znaczenie. Jasne, że kilka z nich często musimy poświęcić na obsługę techniczną naszego domowego biura – czyli wspomniane już sprzątanie, wyskoczenie do sklepu po mleko do kawy czy przyrządzenie lunchu. Jednak pamiętaj proszę, że w tym czasie powinnaś również odpocząć i troszkę się zregenerować.

Mojej koncentracji sprzyjają:

  • krótkie drzemki,
  • szybkie spacery,
  • 15-minutowe medytacje,
  • prosta praktyka jogi czy rozciąganie,
  • czytanie niebiznesowej książki.

Polecam Ci testować różne aktywności, które pomogą Twojemu mózgowi odpocząć. Energia jest naszym kluczowym zasobem i warto o nią dbać. Nie będziesz efektywna, gdy będziesz zmęczona – to proste. A praca w domu daje Ci możliwość naprawdę konstruktywnego spędzania przerw, więc wykorzystuj to! Efekt? Większe skupienie nad kolejnymi zadaniami.

Zadbaj o sprzyjające otoczenie

Pewnie słyszałaś, żeby nie pracować z łóżka, prawda? Zgadzam się z tym, ale… nie zawsze. W domu (w biurze właściwie też!) to otoczenie jest największym rozpraszaczem, dlatego trzeba je sobie w pewien sposób podporządkować. Czyli po pierwsze, mieć wydzieloną przestrzeń tylko do pracy – a więc łóżko odpada. Po drugie, utrzymywać w tej przestrzeni względny porządek. Niekoniecznie oznacza to idealnie pusty blat, na którym stoi tylko komputer, bo moim zdaniem to wcale nie przekłada się na większe skupienie. Jednak usuń z biurka zbędne przedmioty.

Tak, to oznacza również smartfon. Od kiedy w trakcie pracy zaczęłam kłaść telefon albo na szafce za plecami, albo w ogóle w innym pomieszczeniu, moja koncentracja wzrosła pewnie o jakieś 200%. Nie żartuję! Badania dowodzą, że już samo patrzenie na telefon obniża naszą uwagę. Zresztą na pewno sama wiesz jak jest – pracujesz zawzięcie, nagle kątem oka dostrzeżesz smartfon leżący na biurku i za chwilę oglądasz słodkie kotki albo scrollujesz fejsa. (Mam nadzieję, że o wyłączenie wifi i powiadomień w trakcie pracy nie muszę Ci przypominać).

Naturalne wspomagacze

Moim tajnym trickiem na bardziej przyjazne otoczenie są naturalne olejki eteryczne. Jeśli nie mogę się skupić, bo na przykład się przebodźcowałam, mam za dużo myśli i ogólny chaos w głowie, wyciszam się dzięki olejkowi lawendowemu. Jeżeli z kolei brakuje mi energii i z trudem sklecam w całość proste zdania (to się zdarza!), odpalam olejek pomarańczowy albo grejfrutowy. Mała rzecz, ale naprawdę pomaga!

Praca w domu jak się skupić sposoby na skupienie, wspomagacze - Kobieca Strona Biznesu blog o biznesie biznesowy dla kobiet, budowanie marki

Inną taką drobnostką są dźwięki, jakie słyszymy podczas pracy. Wiem, że niektórzy dobrze skupiają się przy włączonym telewizorze – ja do nich nie należę. Odpowiedni szum tła ułatwia mi koncentrację, ale nikt nie może mi w tym szumie gadać. Dlatego wolę dźwięki natury lub na przykład kawiarniany gwar (sprawdź aplikacje Coffitivity i Tide – tu znajdziesz też medytacje prowadzone) albo specjalnie skomponowaną muzykę. Tutaj znajdziesz moją roboczą playlistę na YouTubie, może Ci się spodoba. Jest na niej też soundtrack z filmu „Only lovers left alive”, „Harry’ego Pottera” oraz trzy zapętlone utwory Erica Satie, które uwielbiam i też bardzo dobrze mi się sprawdzają.

Kiedy warto pracować w łóżku

Byłabym zapomniała – wcześniej wspomniałam, że dopuszczam czasami pracę z łóżka. Tak. Czasem pracuję też z kanapy albo z kuchni, albo w ogóle biorę komputer pod pachę i wychodzę do kawiarni. Bo zdarza się i tak, że choćbyśmy stanęły na głowie, po prostu nie skupimy się przy biurku. Wtedy mniejsza lub większa zmiana miejsca pracy pomaga przestawić jakiś trybik w mózgu i lepiej się skoncentrować. Jeśli więc masz taką możliwość, to nie bój się odchodzić od biurka – niech to będzie jednak okazjonalne i podyktowane potrzebą.

Codzienne rytuały

Ostatnia rzecz, o której chciałabym Ci tu wspomnieć, to rytuały. Pewne czynności, które powtarzamy zawsze w tym samym czasie lub w tych samych okolicznościach.

Rytuały pomagają nam uporządkować rzeczywistość, nadać jej jakieś ramy. Osadzają nas w tu i teraz – jakkolwiek górnolotnie to brzmi. Fajnie, gdyby jednocześnie pomagały nam w pewien sposób o siebie zadbać. Sama mam takich rytuałów kilka:

  • Gdy włączam komputer, od razu stawiam na biurku szklankę ciepłej wody z cytryną.
  • O 9:00 parzę sobie pierwszą kawę, co samo w sobie jest rytuałem (najpierw wybieram ziarna, potem mielę je w młynku, podgrzewam wodę do odpowiedniej temperatury i dopiero wtedy robię kawę. Korzystam z Aeropressa, którego dostałam od siostry pod choinkę i który uwielbiam).
  • Za każdym razem, gdy wstaję od biurka, biorę głęboki oddech i robię skłon. Wiszę tak sobie głową przy kolanach przez 5 oddechów – pomaga mi to dokrwić mózg i rozciągnąć tylną taśmę (to taka struktura mięśniowo-powięziowa w naszym ciele).

Ostatnio wypracowuję w sobie też nawyk tak zwanego brain dumpingu. To znaczy codziennie o 12:00 biorę notes, długopis i przez 10 minut zapisuję wszystko, co chodzi mi po głowie. Wszystkie uporczywe myśli, rzeczy, o których nagle mi się przypomniało, jakieś notatki na potem. Dzięki temu też dużo łatwiej mi się skupić. Kolejną taką sesję mam przeważnie o 16:00. To naprawdę pomaga!

Jeśli masz problemy z tym, by się skupić pracując w domu – daj szansę moim sposobom. Jestem przekonana, że znajdzie się wśród nich choć jeden taki, który Ci pomoże. A jeśli masz swoje własne sposoby na koncentrację, to koniecznie zostaw komentarz pod wpisem lub odezwij się do mnie w mediach społecznościowych!

Udostępnij:

Share on whatsapp
WhatsApp
Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na listę zainteresowanych workbookiem "Stwórz strategię kobiecej marki"

i odbierz prezent

Poznajmy się!

Cześć! Nazywam się Karolina Kołodziejczyk i pomagam kobietom budować marki, z których będą dumne. Uczę je, jak stworzyć (i wdrożyć!) taką strategię marki i komunikacji, która będzie spójna z nimi i skuteczna.

Zamów "Mały planer wielkiej marki"
mały planer wielkiej marki - planowanie biznesu, realizacja celów, budowanie marki - kobieca strona biznesu