Skąd brać pomysły na treści do newslettera (i nie tylko)

Na początku muszę Cię ostrzec. Powinnaś wiedzieć, że mam specyficzne podejście do newslettera. Dla mnie jest to jeden z kluczowych filarów treści – nie gorszy od bloga czy profilu na Instagramie. Ba, może nawet w pewien sposób lepszy? Za pośrednictwem maili komunikujemy się z naszymi odbiorcami na głębszym poziomie, zdobywamy ich lojalność, podtrzymujemy więź. Dlatego nie warto traktować newslettera po macoszemu. Żeby skutecznie realizował nasze cele biznesowe, musi być wartościowy i skoncentrowany na potrzebach czytelników. I właśnie do takiego podejścia namawiam również Ciebie.

skąd brać pomysły na treści, tematy na newsletter jak pisać newsletter pinterest blog o biznesieSkąd brać pomysły na treści do newslettera

Jak w każdym przypadku komunikacji z odbiorcami, tu także zaczynamy od możliwie jak najlepszego poznania naszej grupy docelowej. Musimy rozumieć kim są osoby, które będą czytać nasz newsletter, jakie mają problemy, a jakie potrzeby. Musimy znać ich lęki i nadzieje. Już samo stworzenie tak zwanej persony czy awatara (to dokument opisujący naszego przeciętnego odbiorcę) nakieruje Cię na kilka niezłych pomysłów na treści. A jeżeli nie określiłaś jeszcze, kim jest Twój czytelnik – koniecznie dołącz do mojego bezpłatnego kursu „Idealny klient” i rozpracuj go!

Pytaj! Przeprowadzaj badania i ankiety

W dobie Internetu mamy niesamowitą możliwość nawiązywania bezpośredniego kontaktu z naszymi odbiorcami. Wykorzystaj to! Zapytaj ich, o czym chcą czytać w Twoim newsletterze albo z jakimi wyzwaniami borykają się w ramach interesującego Cię obszaru. Możesz zrobić to w mediach społecznościowych, na forach, w prywatnych rozmowach. Jeśli masz już listę mailingową, to śmiało poproś swoich czytelników o wypełnienie krótkiej ankiety badawczej. Jeżeli z kolei należysz do grup na Facebooku, skupiających Twoich potencjalnych czytelników, spróbuj podpytać ich właśnie tam. I wszystkie pomysły spisuj – nawet te, które na pierwszy rzut oka wydają Ci się postrzelone (albo po prostu głupie).

Obserwuj media społecznościowe

Wspomniane już grupy na Facebooku, dyskusje na LinkedIn, wpisy pod konkretnymi hasztagami na Instagramie – oto Twoje źródełka pomysłów na treści. Wybierz kilka kluczowych pojęć i obserwuj, co dzieje się wokół nich w mediach społecznościowych. O co ludzie pytają? Co sprawia im trudność? Czego poszukują? Dostajesz w ten sposób gotowe tematy, które możesz wykorzystać do tworzenia wartościowych newsletterów. Mają one dwie zalety. Po pierwsze nie wymagają od Ciebie praktycznie żadnego wysiłku, a po drugie masz pewność, że odpowiadają na realne problemy realnych ludzi – Twoich potencjalnych odbiorców.

Z ciekawostek mogę polecić tu także serwis Quora, który dopiero rozwija się w Polsce. W oryginalnej, anglojęzycznej wersji jest to jednak rozbudowana baza pytań i odpowiedzi… na każdy temat. Możesz obserwować wybrane tematy i podglądać, jakie pytania w ich kontekście zadają ludzie z całego świata. Ja na przykład obserwuję te związane z marketingiem i public relations. Ty możesz poszukać pytań związanych choćby z akwarelami, zdrowiem czy modą.

Śledź YouTube

To zasadniczo również medium społecznościowe, jednak chciałabym, żebyś zwróciła na nie szczególną uwagę. YouTube jest drugą po Google największą wyszukiwarką internetową na świecie. W Polsce korzysta z niej 18 milionów użytkowników! Ty również wykorzystaj YouTube w poszukiwaniu inspiracji – zobacz o czym inne osoby z Twojej branży publikują nagrania i jakie dyskusje się pod nimi wywiązują. Jeśli tylko nie wsiąkniesz na kilka godzin w otchłań filmików z kotkami, znajdziesz tam mnóstwo świetnych pomysłów.

Podglądaj konkurencję

Nie tylko tą bezpośrednią – weź pod uwagę też osoby, które po prostu piszą newsletter (w końcu konkurujesz z nimi o miejsce w czyjej skrzynce odbiorczej). Czy jest ktoś taki, na czyje wiadomości czekasz? Ktoś, czyje newslettery po prostu lubisz? Przeanalizuj tematykę ich maili i zastanów się, czy możesz zinterpretować ją po swojemu.

Uważaj jednak, żeby nie zainspirować się za bardzo swoją bliską konkurencją. Choć jeśli chciałabyś wejść z nią w ciekawą polemikę, to czemu nie?

Odgapiaj z kursów online

To mój sekretny sposób na naprawdę przydatne treści. Buszuję po serwisach z kursami online, takimi jak Udemy czy Skillshare, i pełnymi garściami czerpię z nich pomysły na nowe materiały merytoryczne – nie tylko do newslettera.

pomysły na newsletter inspiracja skillshare blog o biznesie
W serwisie Skillshare spis treści kursu znajdziesz po prawej stronie – to świetne źródło inspiracji.

Wpisz w takim serwisie jakieś słowo kluczowe, najlepiej po angielsku, i sprawdź jakie związane z nim kursy znajdziesz. Jakie obszary pokrywają? Potem kliknij w kilka z dostępnych kursów i przejrzyj spis treści. A potem zobacz opinie użytkowników – często piszą oni o tym, co najbardziej im się podobało, a to bardzo cenna wskazówka również dla Ciebie.

Pomysły na treści bierz ze statystyk

Pora na twarde dane – bierzemy się za dane statystyczne. Mam dla Ciebie kilka źródeł opartych o analizę zachowań użytkowników, które pokażą Ci czarno na białym, czego ludzie szukają w Internecie. Oto Twoje kopalnie pomysłów na treści:

  • Twoje własne statystyki – jakie wpisy na Twoim blogu, Facebooku, Instagramie są najchętniej odwiedzane? I co ważniejsze: jak możesz rozszerzyć, uzupełnić, a może uaktualnić te treści w swoim newsletterze?
  • Planery słów kluczowych – tu kłania się przede wszystkim planer słów kluczowych Google. To narzędzie, w którym możesz podejrzeć najpopularniejsze, najczęściej wyszukiwane frazy na stronach Twojej konkurencji, ale też uzyskać sugestie nowych, ciekawych tematów. Znajdziesz je w panelu Google Ads. Inne, podobne aplikacje to Ubersuggest czy Keywordtool. Szczególnie polecam Ci zaś serwis Answer the public, w którym dostaniesz przejrzyście pogrupowane propozycje tematów, oparte na dokładnych zapytaniach użytkowników wyszukiwarki. Niektóre z nich mogą Cię zaskoczyć!
skąd brać pomysły na treści na newsletter jak pisać newsletter answer the public blog o biznesie
Tak wygląda przykładowy wynik wyszukiwania w serwisie Answer the public. Pytania takie jak „kto to jest newsletter” naprawdę mogą pobudzić kreatywność…
  • Google Trends – sprawdzisz jakie tematy zyskują popularność globalnie i lokalnie oraz zobaczysz, czy interesujące Cię zagadnienia stają się chętniej czy rzadziej wyszukiwane. Nie w każdej branży Google Trends będzie przydatne, ale warto spróbować.

Mam nadzieję, że już nigdy nie powiesz „nie mam pomysłu na newsletter”! Daj szansę źródłom, o których właśnie przeczytałaś, i buduj w oparciu na nie swój bank tematów na nowe materiały Twojej marki. A może już teraz wykorzystujesz któreś z nich? Napisz w komentarzu, skąd Ty bierzesz pomysły na treści!

P.S. Jeśli chcesz wysyłać lepsze newslettery i rozwijać z ich pomocą swój biznes, zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem „Strategiczny newsletter w kobiecym biznesie”. To będzie prawdziwy zastrzyk konkretnej i praktycznej wiedzy, dzięki której rozhulasz swoją listę mailingową jak profesjonalistka!

Udostępnij:

Share on whatsapp
WhatsApp
Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na listę zainteresowanych workbookiem "Stwórz strategię kobiecej marki"

i odbierz prezent

Poznajmy się!

Cześć! Nazywam się Karolina Kołodziejczyk i pomagam kobietom budować marki, z których będą dumne. Uczę je, jak stworzyć (i wdrożyć!) taką strategię marki i komunikacji, która będzie spójna z nimi i skuteczna.

Zamów "Mały planer wielkiej marki"
mały planer wielkiej marki - planowanie biznesu, realizacja celów, budowanie marki - kobieca strona biznesu